Autor |
Wiadomość |
Enten
Future Member
Dołączył: 15 Maj 2006
Posty: 269 Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 1/6
Skąd: Otwock
|
Wysłany:
Czw 0:03, 13 Lip 2006 |
|
A ja dziś zaliczyłem swoją pierwszą jazdę swapem w życiu. Oczywiście nie moim Swap Czarka (Qdlaty) czyli fiat 127.
.... jeszcze bardziej nakręcony... tylko skąd wziąć na to kasę?  |
Post został pochwalony 0 razy
Ostatnio zmieniony przez Enten dnia Czw 1:04, 13 Lip 2006, w całości zmieniany 1 raz
|
|
|
 |
|
 |
Qulek
Klubowy Komik i Mod
Dołączył: 08 Mar 2006
Posty: 1142 Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 1/6
Skąd: Kielce
|
Wysłany:
Czw 0:05, 13 Lip 2006 |
|
Śmignij na ogórki do niemiec  |
Post został pochwalony 0 razy
|
|
|
 |
Enten
Future Member
Dołączył: 15 Maj 2006
Posty: 269 Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 1/6
Skąd: Otwock
|
Wysłany:
Czw 0:22, 13 Lip 2006 |
|
Sezon ogórkowy się kończy Coś by się na miejscu znalazło to jeszcze zawsze coś na naprawach innym uciułałbym... |
Post został pochwalony 0 razy
|
|
|
 |
qdlaty
Dołączył: 04 Kwi 2006
Posty: 42 Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 1/6
Skąd: Waw
|
Wysłany:
Czw 0:54, 13 Lip 2006 |
|
a widzisz tam gdzies "U" ?? w nazwie mojego uzytkownika?
to nie jest tak naprawde 127 :P
pzd c. |
Post został pochwalony 0 razy
|
|
|
 |
Enten
Future Member
Dołączył: 15 Maj 2006
Posty: 269 Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 1/6
Skąd: Otwock
|
Wysłany:
Czw 1:06, 13 Lip 2006 |
|
Już poprawiłem Przepraszam. Nóg co prawda nie miałem miękkich ale jeszcze nie doszedłem do siebie po tej jeździe próbnej. Coś takiego naprawdę należy do rzeczy niesamowitych i naprawdę nakręca do działania
Faktycznie to nie jest fiat 127. Silnik z fiata 127 w malcu czyli 'mały popierdalacz'
Jeszcze raz dziękuję Czarku! |
Post został pochwalony 0 razy
|
|
|
 |
sobi1000
Future Member
Dołączył: 12 Kwi 2006
Posty: 118 Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/6
Skąd: Otwock
|
Wysłany:
Czw 11:42, 13 Lip 2006 |
|
Miałem dotrzeć ale zwątpiłem po ujechaniu 5 km, taki deszcz lunął że wycieraczki nie nadążały zbierać wody. Tuż przed wyjazdem urwałem jeszcze zderzak z przodu i potłukł się halogenik pikowałem przodem po potężnej hopie koniec z jazą po lasach pierwszy raz leciałem samochodem jakieś 0,5 m nad ziemią od dziś latanie maluchem surowo wzbronione
 |
Post został pochwalony 0 razy
|
|
|
 |
qdlaty
Dołączył: 04 Kwi 2006
Posty: 42 Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 1/6
Skąd: Waw
|
Wysłany:
Czw 11:53, 13 Lip 2006 |
|
Enten napisał: |
Już poprawiłem ;)
|
nie ma problemu :)
Cytat: |
Faktycznie to nie jest fiat 127. Silnik z fiata 127 w malcu czyli 'mały popierdalacz' ;)
Jeszcze raz dziękuję Czarku! |
Proszę bardzo. To nie jest silnika fiata 127. Ma osprzęt fiata 127, ale blok silnika i jego wnętrze to CC.
pzd c. |
Post został pochwalony 0 razy
|
|
|
 |
Enten
Future Member
Dołączył: 15 Maj 2006
Posty: 269 Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 1/6
Skąd: Otwock
|
Wysłany:
Czw 12:27, 13 Lip 2006 |
|
aha.... to już zmienia postać rzeczy Jaka wtedy 'wychodzi' z tego moc? |
Post został pochwalony 0 razy
|
|
|
 |
qdlaty
Dołączył: 04 Kwi 2006
Posty: 42 Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 1/6
Skąd: Waw
|
Wysłany:
Czw 12:37, 13 Lip 2006 |
|
Enten napisał: |
aha.... to już zmienia postać rzeczy :) Jaka wtedy 'wychodzi' z tego moc? |
nie wiem, zreszta co to za roznica.
Silnik jest czy tak czy śmak
1.zajeżdzony,
2.zagotowany dość poważnie kilka razy -nadaje sie do remontu
3. ale i tak ma /tak mi sie wydaje/ wieksza moc niz seria
Tak naprawde w tym przypadku to zalezy glownie od walka jaki jest tam zalozony, ale ja nie pamietam juz jaki byl zalozony - czy od CC czy od 127. Od 127 bylby lepszy - bo jest bardziej rozpuszczozny, w czasach gdy go konstruowano nie bylo norm odnosnie ochrony srodowiska. U mnie chyba jest od CC - ale nie pamietam na 100%
pzd c. |
Post został pochwalony 0 razy
|
|
|
 |
Enten
Future Member
Dołączył: 15 Maj 2006
Posty: 269 Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 1/6
Skąd: Otwock
|
Wysłany:
Czw 13:42, 13 Lip 2006 |
|
Wczorajszy spot zaczął się dla mnie i dla Dydka... hm... ciekawie?
Jako, że mój malec jest w stanie 'pracuję nad nim' to wybrałem się na eko z kolegą Dydkiem. Byliśmy na miejscu około 20. Czekałem z niecierpliwością na przybycie Jacka, który jest mi krewny pieniądze za robotę a ja potrzebuję na ubezpieczenie malca. Dziś mija termin ale odsetki to groszowe sprawy. Mimo wszystko sam fakt. Telefon do Jacka- "będę około 21. spoko, będę z kasą." No to czekamy. Dydek poupalał trochę, zakręcił bączersa sobie napaleniec i... czekamy. Pograłem trochę na jego gitarce i tak minęło trochę czasu. Znów zaczął padać deszcz. Ile może padać?! Ale jest dobrze. Jakoś chłodniej ale nadal duszno. Siedzimy tak i gadamy o... malcach (a o czym by innym? )Nagle podjeżdza jakaś Corsa B. Granatowa. 3 typów w środku. Podjechali do nas po czym ruszyli i koleś zawinął bączersa wokół słupa i stanęli przed nami. Kiedy Dydek zapytał czy znam ich to rzuciłem hasłem "co za rumuny....". Wtedy oni wysiedli i pokazali odznaki eee... lipton? Szybkie przedstawienie sprawy, że szukają prochów i pytanie o wiskanko po samochodzie. Sprawdzanie dokumentów, telefonów, budy, która była kradziona... Numery silnika budziły jakieś zastrzeżenia i juz coś się mieli czepnąć. Przecież silnik już jest częścią zamienną ale co im tłumaczyć. Jedynie tyle ich może interesować czy nie był kradziony. Wszystko jednak wyszło gites. Panowie zapytali czy mam y jakieś znajomości... No to rzuciłem, że forum Terytorium i ludzie... Uśmiechaliśmy się trochi. Poważna oferta. Szukają dilów i dziupli. Jednego szczególnie interesowały samochody. Zaproponował konkretną kasę za konkretne informacje. "moglibyście jeździć porządnymi samochodami za takie info..." (a my ***** grzebiemy się w malcach ) Samo początkowe podejrzenie, że dilujemy czy części (a jeździmy malcem) przyprawiło mnie o podejrzany wybuch śmiechu Tak, więc całość rutynowej kontroli przeszliśmy i należymy do grona stałych bywalców na warzywniaku. Panowie policjanci odjechali od nas jakieś 50 metrów i tam czychali na naszych kontrahentów. Jako, że Ci nie przyjeżdzali to pojechali sobie.
Później przyjechał Czarek i poupalał trochę. Ja mało, że nie doszedłem. Później miałem nieziemską dla mnie okazję, kiedy to Czarem powoził mnie swoim malcem po warzywniaku i okolicach. Świetne uczucie przejechać sie takim pomykaczem.
Dzwoniłem do Jacka ale nie odbierał telefonów, więc... ubezpieczenie poczeka...
Powoli zjechała się śmietanka towarzystwa. Porthos popsiuł skrzynię i chłopaki mieli już wracać na piechotę ale Czarek ma dobre serce i zawiózł Mariusza i Pothosa z jego zabawką do domu
Pozdrawiam wszystkich!
Idę pracować nad malcem i mędrkować nad swapowaniem. |
Post został pochwalony 0 razy
|
|
|
 |
Enten
Future Member
Dołączył: 15 Maj 2006
Posty: 269 Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 1/6
Skąd: Otwock
|
Wysłany:
Czw 13:15, 20 Lip 2006 |
|
Wsiadlem na rower. Mocno nacisnąłem na pedały i ruszyłem przed siebie. Koła z wolna zaczeły muskać asfalt. Piękne słońce a niedługo jego zmierzch kierowały myśli moje. Celestynów- piękna wieś Po cóż tam mnie niesie? Ano tak. Kobieta... Ale w moim życiu nie ma miejsca na takową. Pojechałem, posiedziałem, porozwamiałem. 30km nagrzało oponki. Ja też się zgrzałem. Była 18:30. Kierunek Warszawa. W Otwocku licznik pokazałby te 50 km ale na szczęście nie miał kto uświadamiać mnie ile już przejechałem i ile jeszcze przede mną tego dnia. Kolejne kilometry wiatr wplatał mi we włosy. Robiło się już ciemniej. Godzina 20:30. Niedługo zajdzie słońce. Szkoda, że ja sam i jak debil jadę na tym rowerze na warzywniak. Czy oby tam ktoś będzie? Dojechałem. Jacek z Robertem- maluch sztuk jeden. Wariaty nie wierzą, że przyjechałem na rowerze z Otwocka. Pogadali my ale nic konkret. Nikt nie przyjeżdza, więc jakoś mizernieje myśl moja, że ujrzę kogoś kto też malca za dupowóz posiada. No nic. Pora wracać. 'No to serwus chłopaki!'. Godzina 21:40 i startujemy. Ciemno już i tylko blask latarni oświetlał tą szarą Warszawę. Lipton? Nie zupełnie. Nawinąć na opony jednego dnia 140 km praktycznie z marszu to fajna sprawa. Pozdrawiam wszystkich, którzy nie dojechali bo 'im dziewczyna nie pozwoliła, nie mieli na paliwo, mieli popsutego malca...', Enten. |
Post został pochwalony 0 razy
|
|
|
 |
danon
Dołączył: 14 Kwi 2006
Posty: 30 Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/6
Skąd: m. grabina k. W-wy
|
Wysłany:
Czw 15:13, 20 Lip 2006 |
|
Enten spoko spoko, niektórzy kawałek drogi pracują dniami i nocami nad swymi maluchami, żeby kiedyś w pełnej gali zajechać na wawrzyniak:) |
Post został pochwalony 0 razy
|
|
|
 |
qdlaty
Dołączył: 04 Kwi 2006
Posty: 42 Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 1/6
Skąd: Waw
|
Wysłany:
Czw 17:02, 20 Lip 2006 |
|
Z warzywniakiem to jest tak.
Przyjadą Panowie raz kiedyś - stwierdzą - eee lipa. I już nigdy się nie pojawią.
Ilu takich było? O ho ho albo i lepiej.
Warzywniak nie jest miejscem aby popatrzeć jak inni jeżdżą - gwarancją dobrej zabawy jest - jeździć.
A czy zauważliście że gdy pojawia się ktoś ze "stałych" bywalców - pojawiaja się i inni? I nikt z nich nie mówi, że własnie babcia złamała rękę, albo żona rodzi albo....
Jak chcecie się dobrze bawić i aby spoty miały sens to trzeba przyjeżdżać a nie marudzić.
EEE pewnie znowu nikt nie przyjedzie, eee moja dziewczyna ma okres..... itd.
Weźcie się kur... w garść. Osobiście miałem nadzieje że z "pojawieniem" sie terytorium na warzywniaku bedzie sie cos działo a tu - sami malkontenci.
zpd c. |
Post został pochwalony 0 razy
|
|
|
 |
Enten
Future Member
Dołączył: 15 Maj 2006
Posty: 269 Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 1/6
Skąd: Otwock
|
Wysłany:
Czw 17:18, 20 Lip 2006 |
|
Ja nie marudzę tylko poprostu przyjeżdzam
Malec przeżywa warsztatowanie i leniuchy z Otwocka/Józefowa nie 'mogom' to dupe zawiozłem rowerkiem Myślałem, że będzie ktoś konkretny a tu lipton
Za tydzień trzeba będzie znów sprawdzić czy powietrze jest w łańcuchu i drałować na warzywniak (rowerkiem ) |
Post został pochwalony 0 razy
|
|
|
 |
qdlaty
Dołączył: 04 Kwi 2006
Posty: 42 Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 1/6
Skąd: Waw
|
Wysłany:
Czw 17:38, 20 Lip 2006 |
|
Mój tekst nie był kierowany akurat do Ciebie. To tylko ogólne przemyślenia na temat warzywniaka.
pzdc. |
Post został pochwalony 0 razy
|
|
|
 |
|